Kiedy zostałam sama, mieszkanie wydało mi się puste. Na szczęście praca pozwalała mi zapomnieć o tym przez większą część dnia. Gdy przygotowywałam kolację, zadzwonił Ryker i ucięliśmy sobie pogawędkę.
— Jak bardzo powinnam się martwić tym człowiekiem, Crossem? — zapytałam go.
— Nie jest niebezpieczny w fizycznym sensie. Ale ma opinię bezwzględnego. Liczy się dla niego tylko wygrana, co w przypadku






