VENUS
Nagranie potwierdziło to, czego się obawialiśmy. Postać ubrana cała na czarno przekroczyła wschodni obwód posiadłości, poruszała się z celową precyzją i rzuciła kamieniem w okno dzieci, po czym zniknęła w ciemności. Uniknęła każdej kamery z wyjątkiem jednej, jej twarz była zasłonięta, a ruchy szybkie i bez wahania. To nie był spontaniczny akt. To była wiadomość, która sprawiła, że powietrze






