GABBY
Podjęłam decyzję, zanim samochód w ogóle ruszył z miejsca.
Tak to już było z tego rodzaju wyborami — nie podejmowało się ich w momencie chaosu. Podejmowało się je po cichu, znacznie wcześniej, gdy nikt nie patrzył. Gdy strach przemieniał się w determinację, a nie w panikę.
Mężczyźni nie zauważyli niczego dziwnego, gdy pochyliłam się do przodu między siedzeniami i podałam im butelki.
„Woda”,






