AARON
Nagranie było pętlą zaciskającą się na moim gardle.
Sabine, uchwycona w połowie biegu. Jej włosy podskakiwały, płuca wdychały powietrze, jakby wreszcie była wolna, a potem zbliżyły się cienie. W kadr wsunął się czarny van. Otworzyły się drzwi. Trzech mężczyzn, zamaskowanych, skutecznych, ani jednego zmarnowanego słowa. Uderzyli na nią jak wilki. Walczyła – Boże, jak ona walczyła – ale by






