AARON
Venus zbyt długo nie wracała z łazienki.
Nie zdziwiłbym się, gdyby te żmije spróbowały czegoś lekkomyślnego, więc opuściłem salę balową, przeciskając się przez grupki przestrojonych kłamców i karierowiczów. W chwili, gdy skręciłem w korytarz, wyłapałem końcówkę zdania wypowiedzianego głosem, który rozpoznałbym nawet przez sen — Caroline. Ten lodowaty ton, owinięty w fałszywą elegancję, ale






