WENUS
– Powinieneś był mnie chociaż uprzedzić – mruknęłam pod nosem, podczas gdy on pisał na klawiaturze, jakby włamywał się do NASA. – Moja mama, ona...
– Mam profesjonalistów, którzy się nią opiekują. Poradzi sobie bez ciebie przez tydzień.
Gwałtownie odwróciłam głowę w jego stronę. Powiedział to tak swobodnie, jakby nie wbijał noża prosto w ranę, którą z takim trudem zszyłam.
„Opowiedz mi o






