AELIANA
Jej zapach wypełnił moje nozdrza. Odwróciłam się, patrząc na słabą, migoczącą czerwoną poświatę bijącą z jednego punktu. To było dziwne, że nie słyszałam nawet bicia jej serca.
— Pokaż się — rzucił chłodno Voktor.
Zmarszczyłam brwi i wskazałam na nią palcem.
— Ona tam jest, prawda?
— O? Widzisz mnie? — Jej głos zdawał się nieść w sobie echa minionych wieków.
— Ta, a ja, kurwa, nic ni






