VOKTOR
Jej serce waliło jak oszalałe, gdy walczyła z łzami wywołanymi moją odmową. Wiedziałem, że chce przede mną uciec, ale nie zamierzałem jej puścić. Usiadłem i spojrzałem na nią z góry. Choć siedziała mi na kolanach, wciąż była o tyle mniejsza ode mnie. Zagryzła wargę, odwracając wzrok.
Złożyłem pocałunek na jej czole, wdychając jej kuszący zapach. Była moim pieprzonym domem, miejscem, w który






