PERSPEKTYWA LYRAEI
— Proces? Dlaczego idziemy na proces? Mogłybyśmy być już po chłoście i opatrywać rany — marudziłam Isylrze, gdy prowadzono nas do sali rozpraw.
— To dlatego, że on wie, że nie ma racji — zniżyła głos. — Tak naprawdę nie chce nas karać. Mówiłam ci już.
— Może ciebie. Na pewno nie mnie.
Upierałam się przy swoim, bo po prostu nie wierzyłam, że Varkon nie zaciera rąk na myśl o upoko






