Z PUNKTU WIDZENIA VARKONA
Byłem zaskoczony. Nie wiedziałem jeszcze, czy to przyjemne uczucie, czy nie, ale zaskoczyło mnie, że synowie Vorthosa pozwolili mi na podróż do ich stada.
Mój wzrok tkwił utkwiony w drodze przed nami, gdy jechaliśmy w stronę ich terytorium.
– Byłeś tu już kiedyś? – usłyszałem pytanie Luthiera.
To było dziwne, że zadawał takie pytanie, ale rozumiałem to.
Przez trzy dni prz






