Punkt widzenia Elory
Zupełnie jak za pierwszym razem, gdy go pocałowałam… ten pocałunek był równie przytłaczający, równie naładowany nieoczekiwanym napięciem. Przywarłam do niego mocniej, gdy Kaelen pogłębił pocałunek, dociskając mnie swoim ciężarem do materaca, jakby chciał mnie unieruchomić.
Jego wargi rozpaliły we mnie ogień, pragnienie, którego się nie spodziewałam.
Kaelen wcisnął mnie w łóżko






