Punkt widzenia Elary
Zimny dreszcz przebiega mi po kręgosłupie i instynktownie przysuwam się do Kaelena, zacieśniając uścisk mojej dłoni w jego dłoni. Serce uderza w klatkę piersiową tak głośno, że słyszę jego dudnienie w uszach.
– To niemożliwe – syczy Kaelen, przyciągając mnie jeszcze bliżej, tak że przysięgam, jeszcze trochę, a zsunęłabym się ze stołka prosto na jego kolana.
– Ona nie pachnie j






