Ciężar złotego materiału wydawał się dziwny na mojej skórze, ciężki od czegoś więcej niż tylko misternego koralikowania i cienkich nici. Stałam nieruchomo, podczas gdy krawcowe krzątały się wokół mnie ze szpilkami trzymanymi w zaciśniętych ustach i centymetrami krawieckimi zwisającymi z ich smukłych szyj niczym dziwaczna biżuteria. Dziś miałam stać się królową z czymś więcej niż tylko z nazwy – ko






