"Myślę, że minister Devereux czekał dokładnie trzy tańce, żeby do ciebie podejść" - mruknął Theo w moją skroń, nieznacznie kiwając głową w stronę wysokiego, srebrnowłosego Likana, który obserwował nas ze skraju parkietu. "Sprawdzał swój zegarek kieszonkowy."
Zaśmiałam się wbrew sobie. "Naprawdę?"
"Mhm. Ministrowie, którzy nie zajmują obecnie cel, rozbudzili w sobie nagłą, namiętną pasję do tańca.






