Jego oczy odrobinę się rozszerzyły na to moje przerwanie. Wyczułam zapach jego narastającej frustracji – ostrą nutę przebijającą się przez drogą wodę kolońską. Za nim dostrzegłam kilka wilkołaków obserwujących naszą wymianę zdań; ich twarze były ostrożnie nieodgadnione, ale zapachy zdradzały ich zaciekawienie i nadzieję.
"Moja Królowo" - zaczął ponownie, ściszając głos, by mieć pewność, że tylko c






