Wykonałem polecenie powoli, zachowując postawę człowieka, który pogodził się z indignacją uwięzienia. – Kolejna cela? – zapytałem, pozwalając na odrobinę goryczy w moim tonie. – Jakże ekscytujące.
– Kwestie bezpieczeństwa – odparł mężczyzna, nie kłopocząc się wchodzeniem w szczegóły. Podniósł kajdanki; pęta na nadgarstki i kostki połączone łańcuchem. – Protokół wymaga pełnego skrępowania na czas t






