Parkiet taneczny stał się polem bitwy zupełnie innego rodzaju. Przez wiele godzin Theo i ja nawigowaliśmy po zdradliwych wodach dyplomacji zakamuflowanej jako świętowanie – wymieniając partnerów do tańca, rzucając uprzejmości, które służyły jednocześnie jako manewry polityczne, nasze ciała poruszały się w rytm muzyki, podczas gdy umysły pozostawały wyczulone na każdy niuans, na każdą ukrytą prośbę






