Nina wskoczyła na tylne siedzenie, a jej oczy rozszerzyły się z podziwu — ta fura była absurdalnie przestronna.
"Gdzie jest Cień?" – szepnęła, przeszukując tył, by go dostrzec.
Dumnie wyglądający wilczak leżał zwinięty w kłębek na samym środku siedzenia, wyglądając bardzo żałośnie.
Jego łapy delikatnie drżały, a z gardła wydobywało się ciche popiskiwanie, przypominające skomlenie szczeniaka.
Nina






