Z PUNKTU WIDZENIA TRZECIEJ OSOBY
„Chodźmy”.
Kiedy szła przez środek świątynnego dziedzińca, wszyscy kłaniali się z szacunkiem, jak zawsze. Obserwowali, jak dorasta, a jednak za każdym razem, gdy ją widzieli, czuli się tak, jakby widzieli ją po raz pierwszy – szczęśliwą, uśmiechniętą, emanującą energią, która nie przestawała ich zadziwiać.
Silas szedł za nią przez dziedziniec, przytrzymując otwarte






