Z PUNKTU WIDZENIA TRZECIEJ OSOBY
„Nie…” – sapnęła, a płuca piekły ją, gdy walczyła z nurtem, kończyny rwały z bólu od wysiłku.
Nie potrafiła zapanować nad ciałem porywanym przez prąd i przez chwilę myślała, że rzeka niemal ją pochłonęła i że zostanie wciągnięta w objęcia śmierci, ale ostatnim zrywem sił wypchnęła się na brzeg.
Jej ciało drżało z wyczerpania, a ona łapała powietrze jeszcze ciężej,






