SERAPHINA
Wstrzymałam oddech, czytając ponownie notatkę, a słowa nieco mi się rozmazywały przez drżenie rąk.
„Finn...” Panika ścisnęła mnie jak imadło. Przez myśl przemknęło mi wspomnienie Finna, który zeszłej nocy został zaatakowany i zraniony.
Odwróciłam się gwałtownie, omiatając tłum wzrokiem, tym razem w niemal szaleńczym pędzie.
Gdzie byli Reed i Cassius?
Zawsze kręcili się gdzieś w pobliżu.






