„Stephie… musisz to wziąć. Nie pozwolę ci go pamiętać. Zostaniesz u mojego boku jak normalna dziewczyna. Będę cię chronił, weźmiemy ślub i będziemy mieli własne dzieci. Czeka nas piękna przyszłość.
– Stephie, nie boli cię, prawda? – powiedział cicho Michael, kucając obok łóżka.
Zbliżył pigułkę do moich ust. – Stephie, bądź grzeczna.
– Jesteś obrzydliwy – wyplułam z siebie.
– Stephie, Steven nie n






