Zignorowałam Nancy i wpatrywałam się w „Stephanie” na balkonie.
Przypominała pustą skorupę, a jej oczy były puste i apatyczne. Jej wzrok tkwił jednak w Stevenie.
Steven stał w dole. Nie mógł poradzić nic na to, że przyciągała go kobieta, która wyglądała dokładnie jak ta, którą kochał…
– Steven… – wypowiedziała jego imię po dłuższej chwili.
Widziałam, jak ciało Stevena wyraźnie się napina, gdy zaci






