Spojrzałam na Stevena w chwili, gdy odwrócił się, by na mnie popatrzeć. Żadne z nas się nie odezwało.
Moment później wskazał na kobietę na drugim piętrze. – Chcę zabrać ze sobą Stephie.
Jego palec wskazywał na kobietę na górze, jednak jego wzrok spoczywał na mnie.
Oczy zaszły mi łzami, lecz stałam w bezruchu, nie wydając z siebie ani słowa.
Nancy posłała mi spojrzenie i wyglądała na skrajnie pewną






