W drodze powrotnej Steven usiadł na tylnym siedzeniu ze „Stephanie”. Chciałam wsiąść do samochodu, ale zorientowałam się, że nie ma już dla mnie miejsca.
„Stephanie” była temu skrajnie przeciwna. Powietrze wokół niej było niezwykle przytłaczające. Rzuciła Joelowi spojrzenie i naturalnym ruchem uniosła podbródek.
Dawała mu znak, by zamknął dla niej drzwi.
Joel instynktownie posłuchał, po czym zamar






