We łzach odłożyłam słuchawkę. Potem niczym wariatka roztrzaskałam butelkę wina oraz kieliszek i stanęłam na potłuczonym szkle. Krew z moich stóp poplamiła podłogę.
Poszłam do łazienki i umyłam się pod prysznicem.
Moje zmysły były wyostrzone. Zaczęłam wariować. Zaczęłam odnosić wrażenie, że wszędzie są kamery.
Zaczęłam niszczyć pokój hotelowy i jego wyposażenie. Zbiłam lustro i zrujnowałam wszystko






