– Uspokój się. Joel był po prostu nazwiskiem, które Steven przedłożył Towarzystwu Genomu. Steven był zbyt sprytny. Był tak inteligentny, że przypominał upartego szaleńca. – Nancy się zaśmiała.
– Cały jego dowcip poszedł na to. Wydawał się nietykalny – ale każdy ma swoje słabości, a jego słabością okazała się Stephanie.
– Aby dostać się do Towarzystwa Genomu, Steven musiał zapewnić sobie zaintereso






