Joel ponownie mruknął z fotela pasażera.
Spojrzałam na niego zdezorientowana i szepnęłam do Stevena: "Czy on ma jakiś problem?"
Oczy Stevena pociemniały, gdy odparł nonszalancko: "Ma przewlekły katar."
Jego uwaga wydawała się rzucona od niechcenia, ale niosła ze sobą ukrytą groźbę.
Zgodnie z oczekiwaniami, przystojny chłopak z katarem zamilkł po tych słowach.
Przyjrzałam się Joelowi nieco uważniej






