Gdy Michael spojrzał na dowody, nagle wybuchnął obłąkańczym śmiechem. Jego dłonie opadły z przygnębieniem, rozsypując dowody po całej podłodze.
– Postradałeś zmysły? – skarcił go Eason, schylając się, by je pozbierać.
– Niemożliwe! – warknął wściekle Michael. – To niedorzeczne... Ona jest Stephie. Ona jest Stephie!
Eason całkowicie go zignorował, uznając, że ma urojenia.
Michael stracił nad sobą k






