– Kiedy wszystko się skończy... – Nagłe słowa Stevena odbiły echem moje własne, choć nie mógł mnie usłyszeć.
Spojrzałam na niego w szoku, niepewna swojego wzroku.
– Znajdziemy bezludną wyspę... i zaczniemy od nowa – wyszeptał cicho Steven chrypliwym głosem.
Wpatrywałam się w niego przez dłuższą chwilę, zanim cicho odpowiedziałam: – Dobrze, tak właśnie zrobimy.
...
Nawet jeśli nie mogliśmy się fizy






