Zbudziłam się gwałtownie i zaczęłam ciężko dyszeć.
W pokoju było już ciemno. Niebo za oknem również pociemniało. Nieoczekiwanie przespałam całe popołudnie.
Steven wciąż siedział na brzegu łóżka i wpatrywał się we mnie. Byłam tak zaskoczona jego spojrzeniem, że aż serce mi się ścisnęło.
Trudno było się nie bać, gdy po przebudzeniu zobaczyłam wpatrującego się we mnie podejrzanego o morderstwo.
Potar






