Joseph rzeczywiście odepchnął klawiaturę, ruszył do drzwi i skinął głową na Seana. Jego twarz mówiła wyraźnie: "Korytarz. Już."
Sean poszedł za nim na korytarz, wciąż oszołomiony.
"Zgraj mi wykład promocyjny szkoły" – powiedział Joseph.
Joseph wziął tę fuchę tylko jako przysługę dla Duane'a. Sean zawsze zajmował się nudną papierkową robotą. Dlatego Joseph natychmiast zwrócił się do niego o pomoc.






