Prace deszyfrujące działu technicznego postępowały szybciej niż się spodziewano. Dwie godziny później złamane pliki zostały przesłane bezpośrednio do Josepha.
Gdy tylko ekran się zaświecił, Katherine pochyliła się, ze wzrokiem utkwionym w adresie.
Było to na północno-zachodnich obrzeżach, w głębi Lasu Czarnych Sosen, w miejscu dawnego Instytutu Siedmiu Horyzontów.
"Instytut Siedmiu Horyzontów?" –






