POV Valerie
Ojej.
Nie powinnam była tego mówić, prawda?
W całym pomieszczeniu zapadła martwa, niepokojąca cisza. W następnej sekundzie wszystkie oczy zwróciły się na mnie — mój ojciec, który jeszcze chwilę temu kipiał ze złości, gwałtownie odwrócił głowę w moją stronę, a jego oczy rozszerzyły się z niedowierzaniem na dźwięk moich słów.
Uścisk Cyrusa i Bastiana zelżał, a ja czułam, jak ich oszołomi






