Perspektywa Viktora
Nie mogłem jej się oprzeć.
Znowu.
Zupełnie jak ostatnim razem, przyciągała mnie w sposób, nad którym nie potrafiłem zapanować. Jej zapach, jej ciało, jej twarz — wszystko mnie wabiło, wszystko.
W tamtym pokoju czułem, że balansuję na krawędzi kontroli, ale jakimś cudem udało mi się ją zachować.
Nie byłem do końca wściekły, że wymknęła się poprzedniej nocy; wiedziałem, że to zro






