Perspektywa Valerie
Gdy tylko weszłam do salonu, poczułam na sobie wzrok wszystkich.
Wszyscy odwrócili głowy, Ronan, Zarek i co najmniej piętnaście pokojówek, wszyscy wpatrywali się we mnie. Ale mój wzrok był utkwiony w nim.
Mężczyzna siedzący na środku pokoju nie spuszczał ze mnie wzroku, jego wyraz twarzy był jak zawsze chłodny, bez cienia emocji w oczach. Mogłabym pomyśleć, że wściekłe spojrzen






