Perspektywa Valerie
Viktor nie przyszedł dziś na śniadanie.
Znowu.
W tym momencie zastanawiałam się, jak on w ogóle przeżywa bez jedzenia. Jasne, wilkołaki mogły obyć się dzień lub dwa bez posiłku i wciąż mieć siłę, ale już od dłuższego czasu nie widziałam, żeby ten mężczyzna tknął jakikolwiek posiłek albo chociaż kazał sobie przynieść cokolwiek do gabinetu. Jakim więc cudem wciąż funkcjonował bez






