Perspektywa Viktora
– Chcesz mi powiedzieć, że nie pamiętasz, kim jest ta niewidoma kobieta? Ta, która pracowała jako główna służąca w rezydencji stada? – zapytałem cichym głosem, przeglądając dokumenty z listą wszystkich pracujących tam pokojówek. Nieważne, jak długo kartkowałem papiery, nigdzie nie mogłem znaleźć jej zdjęcia.
Nie byłem pewien, czy powinienem uznać to za interesujące, czy niedorz






