Valentin
Valentin natychmiast wypuścił z rąk Bellę. Jej stopy w obcasach stuknęły o podłogę, więc wiedział, że nic jej nie jest, nawet na nią nie patrząc. Jego oczy wciąż były utkwione w oczach Zory.
Obserwował, jak przemyka przez nią milion różnych emocji. Wściekłość. Zazdrość. Ból. Jego klatka piersiowa ścisnęła się, gdy patrzył, jak dziewczyna kręci głową. Odwróciła się i wybiegła z szatni, a V






