Benjamin odwzajemnił spojrzenie i zażądał: – Dokoncz zupę!
– Ale ja jestem pełna! – wykrzyknęła Arissa, patrząc na miskę zupy pieczarkowej.
– Ale Gavin zamówił to specjalnie dla ciebie! – odparł chłodno Benjamin.
Słysząc, że to pomysł jej syna, nie mogła powstrzymać poczucia wdzięczności. – Och, dobrze! Zjem trochę, a resztę wezmę ze sobą do domu.
– Dokończ ją! – poinstruował zamiast tego Benjamin






