Arissa, która do tej pory spała spokojnie, nagle przewróciła się na drugi bok i przylgnęła do niego w chwili, gdy tylko się położył.
Benjamin pomyślał, że dostałby mocny cios, gdyby nie był wystarczająco szybki.
Jego twarz spochmurniała, gdy poprawił jej pozycję do spania.
Jednak po krótkiej chwili Arissa znów zaczęła mu przeszkadzać. Tym razem oplotła jego talię w ciasnym uścisku.
Nawet ocierała






