Następnego dnia.
Po przebudzeniu, Arissa z zamglonym wzrokiem wtuliła twarz w koc.
Jak tu wygodnie. Ale ta poduszka wydaje się trochę zbyt sprężysta.
Zaraz... Sprężysta?
Zdając sobie sprawę, że coś jest nie tak, otworzyła oczy i zobaczyła jabłko Adama.
Mężczyzna?
W jej głowie zabrzmiały dzwonki alarmowe. Już miała sturlać się z łóżka, gdy nad nią rozległ się głęboki głos.
– I jak tam?
Przełknęła ś






