Ochroniarze wynieśli śmieci i homara. Zatrzymali dla siebie po jednym pudełku, a resztę rozdali dyżurującemu personelowi medycznemu.
– Chyba słyszałam krzyk pana Wattsa.
Arissa spojrzała przez okno, zastanawiając się, czy wszystko to sobie tylko wyobraziła.
Benjamin podniósł na nią wzrok. – Pospiesz się. Chcę iść spać!
Arissa była tym lekko zaskoczona. Wpatrywała się w niego bez słowa. – Więc idź.






