„Czy nie robisz codziennie śniadania dla naszych dzieci? Co za różnica?” – warknął.
Arissa zgrzytnęła zębami. *To prawda, ale czy on nie ma swoich służących, którzy by mu gotowali? Poza tym, umiejętności kulinarne Edwina są o wiele lepsze od moich! Ten facet na pewno robi to specjalnie!*
„A co z tym punktem, który mówi, że muszę ci towarzyszyć wszędzie, gdzie się udasz?”
„A czego się spodziewasz?






