Nagle usłyszeli zamieszanie na dole. Gdy Benjamin zdał sobie sprawę, kto właśnie przybył, na krótką chwilę zmarszczył brwi, by zaraz potem odzyskać opanowanie.
Podążając za nim, Arissa również to usłyszała.
Dlatego też zapytała z ciekawością: – Kto to?
Czy to dobry pomysł, żebym schodziła na dół? Brzmi jak ktoś ze starszyzny rodu.
Śmiejąc się cicho na jej pytanie, Benjamin odwrócił się, żeby na ni






