Wzrok Benjamina krążył między piątką dzieci a Arissą.
Naturalnie zdawał sobie sprawę, że dzieci były blisko z matką.
Nawet gdy Gavin spotkał ją po raz pierwszy, od razu złapali wspólny język. Ta kobieta była doprawdy czarująca.
Wobec dzieci zawsze była łagodna. Rzadko można było zobaczyć u niej surowy wyraz twarzy.
Wprost przeciwnie, kiedy przebywała z nim, nawet jej uśmiech wydawał się powierzcho






