„Dobrze... W takim razie na niego zaczekamy”.
Serce Benjamina biło jak szalone, gdy wpatrywał się w drzwi.
Mój syn jest tuż za tymi drzwiami! Wystarczy, że je otworzę, a będę mógł go zobaczyć!
Zarówno Mary, jak i lekarz założyli, że Ethen przyszedł na wizytę, ale Tim uważał inaczej.
Jego twarz pobladła w chwili, gdy zobaczył znajomo wyglądających ochroniarzy, kiedy Ethen przed chwilą wyszedł.
Fakt






