Nakładając łyżką trochę jedzenia na talerz Gavina, powiedziała do reszty: – Częstujcie się wszyscy.
Uśmiechnęli się i skinęli uprzejmie głowami, po czym przenieśli wzrok na Benjamina.
Jego oczy omiotły ich spojrzeniem. – Jedzmy.
Arissa przyjrzała mu się. „O rany, sądząc po jego tonie, można by pomyśleć, że to on płaci za ten lunch”.
Kingsley już delektował się jedzeniem. – Smacznego wszystkim! Umi






