Punkt widzenia Kaleba
Obudziłem się następnego ranka z dziwnym uczuciem niepokoju, jakby moje serce biło zbyt głośno w klatce piersiowej.
Nie mogłem przestać myśleć o Bailey, która dzień wcześniej wybiegła z mojego domu jak burza.
Nawet nie pozwoliła mi odwieźć się do domu ani sprawdzić, czy wszystko z nią w porządku.
Po prostu chwyciła buty i zniknęła, jakby nie mogła znieść oddychania tym samym






