Perspektywa Kaleba
Czułem się tak zagubiony, jak nigdy dotąd, a kiedy szedłem przez cichy korytarz hotelowy, z torbą luźno zwisającą z dłoni, w klatce piersiowej czułem dojmujący ucisk.
Miałem wrażenie, jakbym nosił w sobie coś potwornie ciężkiego, czego nie potrafiłem odłożyć, nieważne, jak bardzo bym się starał. Wciąż zastanawiałem się:
Co ja w ogóle robiłem? O czym ja myślałem przez ten cały cz






